Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła

Papieskie Dzieło św. Piotra Apostoła

Jak to się stało, że został Ksiądz wykładowcą w afrykańskim seminarium duchownym?
Opatrzność Boża sprawiła, że mogłem najpierw realizować moje pragnienie pracy misyjnej i doświadczać najbardziej pierwotnego rozwoju wspólnot Kościoła w Zambii. Po sześciu latach wróciłem do Polski ubogacony Kościołem misyjnym. Decyzją biskupa mojej diecezji zostałem skierowany na studia doktoranckie z zakresu teologii duchowości na UKSW w Warszawie.
Podczas studiów spotkałem salwatorianina, który – jak się potem okazało – bez mojej wiedzy polecił mnie jako kandydata na wykładowcę ówczesnemu rektorowi Instytutu Filozofii i Teologii w Morogoro w Tanzanii.


Po ukończeniu studiów otrzymałem dekret biskupa mianujący mnie proboszczem. Krótko potem ksiądz biskup mnie poinformował, że przyszła propozycja od rektora z Instytutu z Morogoro, bym podjął tam wykłady. Moja odpowiedź była krótka – jestem proboszczem i muszę zająć się parafią. Sprawa wydawała się zakończona, ale nie dla Pana Boga. Za kilka miesięcy poproszono, abym choć na jeden semestr – od połowy stycznia do połowy kwietnia – podjął wykłady w Instytucie... I tak udałem się do sąsiadującej z Zambią Tanzanii.


Jakie pierwsze wrażenie zrobiło na Księdzu to miejsce?
Wcześniejsze doświadczenie pracy w Zambii było diametralnie inne od tego, co zastałem w Instytucie w Morogoro. Miejsce to było dobrze zorganizowane. Mieszkanie, sale wykładowe i aprowizacja zdawały się wskazywać, że to inny świat od tego, który znałem z poprzedniego doświadczenia pracy w Afryce. Wykładowcy z różnych krajów i kontynentów (Hiszpania, Włochy, Niemcy, USA itd.), wśród nich emerytowany arcybiskup z Indii. Dla świeżo upieczonego doktora było to wypłynięcie na głęboką wodę, ale z doświadczeniem, którego inni nie posiadali, czyli znajomości kultury i języków afrykańskich nie z książek, ale z praktyki.


Co Ksiądz wykładał?
Instytut prowadzi studia z filozofii i teologii, które obejmowały kompleksowy zakres wiedzy, jaką przyszły kapłan czy osoba konsekrowana powinna posiadać. Prowadziłem wykłady w ramach kursu z filozofii, dotyczyły one antropologii życia duchowego i wprowadzenia do życia duchowego. Natomiast w zakresie teologii były to: historia duchowości, teologia modlitwy, duchowość kapłańska i historia liturgii godzin. Mimo różnicy kulturowej i językowej wśród studentów należało uwzględnić całościowy wymiar życia ludzkiego z jego uwarunkowaniami i zadaniami, jakie czekają przyszłych duchownych, zakonników i zakonnice.


Czy przekaz lub odbiór jakichś zagadnień sprawiał trudność?
Trudnością była czasami komunikacja ze studentami ze względu przede wszystkim na różnice kulturowe. Jednak podejmowana na wykładach tematyka cieszyła się zainteresowaniem i wywoływała dyskusję. Miałem dwustu słuchaczy pochodzących z dwunastu krajów Afryki, a także z Azji, z Indii.


Jak postrzegali przygotowanie do sakramentu kapłaństwa?
Ten czas studiów i formacji był przeżywany przez nich bardzo intensywnie. Przykładali się bardzo starannie do nauki, a także do innych obowiązków po zajęciach. Przygotowanie do kapłaństwa było ukierunkowane na formację, o której mówią dokumenty Kościoła, czyli formacja intelektualna, duchowa i wspólnotowa. Dyscyplina, która towarzyszyła studentom w nauce, formacji i pracy fizycznej, dawała nadzieję, że w przyszłości będą dobrze spełniali swoje zadania duszpasterskie.


Czym różnią się studenci Instytutu w Tanzanii od polskich kandydatów do stanu duchownego?
Studenci z Afryki i Indii mają zupełnie inny start. Trudności związane ze zdobyciem średniego wykształcenia sprawiają, że ich decyzje są bardziej dojrzałe i napawają optymizmem co do ich trwałości. Poza tym do seminarium i zakonów przyjmuje się kandydatów z bardzo dobrymi wynikami uzyskanymi z końcowych egzaminów szkoły średniej. Dodatkowo muszą pokonać wiele barier środowiskowych, społeczno-kulturowych, aby do tego seminarium trafić i w nim wytrwać i by podjąć ostateczną radykalną decyzję na całe życie.


Jak wygląda formacja seminaryjna?
Formacja seminaryjna to przede wszystkim współpraca różnych środowisk kościelnych na rzecz kandydatów do kapłaństwa.
Seminarzyści wszystkich lat po zakończeniu każdego roku akademickiego są posyłani na różne placówki misyjne czy parafialne, aby mogli doświadczać stylu i sposobu życia kapłańskiego oraz pracy pastoralnej. Podczas pobytu w parafiach po każdym tygodniu odbywa się tzw. ewaluacja, którą w formie rozmowy przeprowadza proboszcz. Oprócz proboszcza opinię wystawia także Rada Duszpasterska oraz sam praktykant. Opinie te trafiają dla biskupa i przełożonych zakonnych. Po praktykach seminarzysta otrzymuje pozwolenie na dwa tygodnie wakacyjnego urlopu.


Czym są lokalne powołania duchowne dla Kościoła afrykańskiego?
Rodzime powołania duchowne są znakiem żywotności wspólnot Kościoła na danym terenie i nadzieją, że Kościół ma szansę zakorzenienia się w danej kulturze.


Jakie wsparcie ze strony Kościoła powszechnego jest im potrzebne?
Na pewno potrzebne jest im przede wszystkim wsparcie modlitewne Kościoła, żeby dobrze rozeznali swoje powołanie i gorliwie potem je wypełniali. Do tego potrzebują również wsparcia materialnego. Środki na kształcenie rodzimych powołań i utrzymanie kadry wychowawców i formatorów pochodzą od wiernych z całego świata, którzy składają swoje ofiary np. na konto Papieskiego Dzieła św. Apostoła.


Czym taka formacja na miejscu różni się od formacji w obcym kulturowo kręgu?
Formacja i kształcenie we własnym kręgu kulturowym przynosi zdecydowanie lepsze korzyści, ponieważ można więcej zaczerpnąć i wydobyć z własnej duchowości zakorzenionej głęboko w wymiarze wspólnotowym. Formacja europejska kieruje się innymi priorytetami, zasadami, które są obce tamtej kulturze.


Czym dla Księdza było to doświadczenie misyjne?
Zrealizowało się moje marzenie o doświadczeniu Kościoła misyjnego w dwóch wymiarach. Najpierw doświadczyłem Kościoła, który potrzebował misjonarzy i był budowany od podstaw, a potem tego, który przynosi owoce głoszenia Ewangelii w postaci rodzimego personelu duszpasterskiego. Czyż może być piękniejszy owoc pracy misyjnej?
Podczas posługi w Instytucie zobaczyłem także różnorodny obraz Kościoła powszechnego. Korzystam z tego niezwykłego doświadczenia misyjnego każdego dnia w wypełnianiu kapłańskiej posługi, a zwłaszcza w katechezie parafialnej.


Rozmawiała Mariola Krystecka

 

Fot. ks. P. Fiącek SDS

***

Materiał pochodzi z 4 numeru "Misji Dzisiaj". Zapraszamy do lektury innych artykułów związanych z Papieskim Dziełem św. Piotra Apostoła.

Zamów już dziś! Kupując u nas – wspierasz misje!

AdoMis

Adoptuj misyjnych seminarzystów

KOPERTKA MISYJNEGO BUKIETU

KOSZULKA NA MISJE

MISYJNY KRZYŻYK DLA BIERZMOWANYCH